Polecane Strony:

dreszer-adamas.pl - adwokat Łódź
ams-zr.pl - księgowość Poznań
dreszer-adamas.pl - radca prawny Łódź
edaff.pl - wizażystka Wrocław
wgpr.pl - zamówienia publiczne
Zapraszamy.
A A A

Oberża

 

 

 

Przed wyjściem do oberży, sędzia Temple odprowadził córkę do domu. Światła w sali były pogaszone, tylko Adży podsycał wciąż ogień na kominku w salonie.
Ochmistrzyni nie bardzo chętnym okiem spoglądała na swą młodą panią, miała wszakże nadzieję, że przy niedoświadczeniu Elżuni uda się jej zachować przynajmniej część władzy. Myśl, iż podlegać będzie musiała rozkazom młodziutkiego dziewczęcia sprawiała jej przykrość.
- Czuję się nieco znużona - rzekła Elżbieta - i chciałabym pójść do sypialni. Proszę zobaczyć czy jest ogień w moim pokoju?
Petibona miała wielką ochotę odpowiedzieć swej młodej pani, iż może to sama sprawdzić, lecz po krótkim namyśle wykonała polecenie. Elżunia oddaliła się więc, życząc dobrej nocy ochmistrzyni i Beniaminowi.
Po jej wyjściu Petibona poczęła czynić uwagi o sędziance, nie będące niby wyraźną naganą, odczuwało się jednak w jej słowach dużo niechęci. Beniamin słuchał w milczeniu, potem przysunął stoliczek do kominka i postawił na nim butelki i szklanki dla uczczenia świątecznego dnia. Petibona potrząsnęła głową i rzekła żałośnie:
- Niedługo pozostaniemy w tym domu na tej stopie, na jakiej byliśmy dotąd. Chciałbyś pan, aby jaki dudek pomiatał tobą i wydawał rozkazy? Mnie się wydaje, że to jest nazbyt przykre, panie Beniaminie!
- Tak, tak, trudno, aby sternik otrzymywał rozkazy od majtka, w takim razie sternik opuściłby rudel. Człowiek, który prze lat trzydzieści służył na okrętach wszelkiego rodzaju, nigdy się o siebie nie troszczył i dlatego też piję pani zdrowie. Ochmistrzyni lubiła niekiedy wypić szklankę dżinu, to jest osłodzonego araku z gorącą wodą.
- Musiałeś pan wiele doświadczyć w życiu? - rzekła po chwili.
- O tak, morze nastręcza wielkie korzyści, żeglarz ma sposobność nauczyć się poznawać nie tylko rozmaite narody, ale i liczne kraje. Na przykład Zatoka Biskajska to moja stara znajoma. Chciałbym, aby pani przez jedną chwilę mogła słyszeć ryk wiatru tam huczącego, włosy by stanęły na głowie!
- Życie żeglarza musi być okropne! - zawołała ochmistrzyni i dlatego nie dziwię się, że przenosisz pan nad nie służbę w tym spokojnym domu; co do mnie, nie mam zamiaru tu pozostać; łatwo mi będzie znaleźć odpowiednią posadę. Tego tylko odżałować nie mogę, żem się tu dostała, ale któż mógł przewidzieć, jak się to wszystko skończy!
- Ponieważ przez czas długi żeglowałaś pani na tym statku musiałaś się przekonać, że dobrze płynie.
- Tak było dotychczas, dopóki nie przyjechała Elżunia. Przyznaję nawet, że jest powabna na pierwszy rzut oka, ale żyć z nią nie będzie można. Pan Jones przedstawiał ją jako wzór wszelkich doskonałości, lecz moim zdaniem Ludwika Grant jest sto razy milsza od niej. Panna Temple uważa się za wielką panią i słówka przemówić nie raczy do osób niższego stanowiska. Zagadnęłam ją, czy jej przykro było nie zastać matki w tym domu, odwróciła głowę i nie raczyła mi odpowiedzieć.

 

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 ... 18 Następna »